Usiadłam na parapecie. Płakałam , gorzko płakałam. W oddali słyszałam szmer , bałam się co będzie dalej. Wstrzyknęłam sobie w żyłę zawartość strzykawki. Zaciągnęłam się papierosem. Poczułam smak dymu , ten cudowny smak którego tak dawno nie czułam. Czułam ciepło Alana , za mną. Nie odwracałam się jednak. Upiłam trochę wina i zrozumiałam że nie mam już nic.
------------------------------------------------------
Cząsteczka mojego nowego opowiadania. Zapraszam na czytanie :*
Witaam, widzę że lekko wzorujesz się na mojej historii. Doceniam to i życzę ci wytrwałości, gdyż sama nie jestem pewna czy dam radę dokończyć opowiadanie w ciągu swojego beznamiętnego życia ;o Będę obserwować, Pzdr ; *
OdpowiedzUsuń